Skip links

06.04.2020 Wielkanocne tradycje

Zajęcia 9

06.04.2020r.

Grupa: Sowy (zerówka)

Temat: Wielkanocne tradycje

Do pobrania: Sowy – Zajęcia 9

Cele ogólne:

– zapoznanie dzieci z tradycją Świąt Wielkanocnych

Przebieg zajęć:

 

  1. Praca z opowiadaniem.

 

Szukanie zająca

Olga Masiuk

 

– Wyjeżdżacie na Wielkanoc? – spytała Blue.

– Nie – odpowiedział Pak. – Antoni obchodzi święta, malując jajka w swojej pracowni. To krawiec. Uwielbia dobierać kolory i wzory. W zeszłym roku malował w szkocką kratę i marynarskie paski.

– Naprawdę? – zainteresował się Supełek. – Ciekawe, co wymyśli w tym roku. Może będę mógł zaprojektować kilka jajek.

– Ja wolałbym zjeść niż projektować – westchnął Pak. – W zeszłym roku wyszły Antoniemu takie śliczne, że nie pozwolił mi ich zjadać.

Blue roześmiała się.

– W zeszłym roku byliśmy u babci i moja siostra próbowała zjeść pisankę. Nie wiedziała, że jest drewniana. Całoroczna. – Blue trzymała trzęsący się ze śmiechu brzuch.

– Ja lubię szykować koszyk do święcenia – wtrącił się Jacek. – Wszystko jest tam takie małe. I potem się ustawia w kościele na specjalnym stole. I tak fajnie się z tym koszykiem chodzi.

– Ja wkładam zawsze do koszyka zająca z czekolady i mam musi mi pozwolić go zjeść po śniadaniu, bo jest poświęcony – oznajmiła Marysia.

– Bardzo sprytnie – pochwaliła Blue.

– A u nas są wielkie poszkiwania wiosny – dołączył się Jacek. – Mój wujek organizuje dla dzieci konkurs. Wszyscy wychodzimy na spacer i wygrywa ta osoba, która znajdzie jak najwięcej oznak wiosny. W zeszłym roku z bratem stworzyliśmy drużynę i wygraliśmy – Jacek wypiął dumnie pierś. – Znaleźliśmy piętnaście znaków wiosny.

– Jak to piętnaście? – Marysia nie chciała w o uwierzyć.

– Był śpiew ptaków, bazie, dwa kwiatki, pszczoła… – Jacek wyliczał na palach, ale wciąż wystarczała mu tylko jedna ręka.

– Chyba pięć, a nie piętnaście! – kpiła Marysia.

– Nie. – Jacek był oburzony. – Śpiew ptaków, bazie, dwa kwiatki…

– I pewnie trzynaście pszczół – śmiała się Marysia. – Lepiej powiedz, co wygrałeś w tym konkursie.

– Piłkę – odpowiedział, nie przerywając liczenia.

– To już coś. A są u was prezenty? – zapytała w przestrzeń Marysia.

– Ja wam opowiem o fajnych prezentach – do rozmowy włączyła się Pani.

– Kiedy byłam dzieckiem, jeździłam na Wielkanoc do dziadków na Mazury. Otóż po wielkanocnym śniadaniu wychodziłam razem z bratem na podwórko.  I babcia wskazywała ręką kierunek. Mówiła: „Ty musisz szukać tam, a ty tam”. I Ja z moim bratem wyruszaliśmy we wskazanym kierunku na poszukiwania.

– Ale czego? – dopytywał się Supełek.

– Zajączka.

– Musiała pani złapać zająca? Przecież one tak szybko kicają – powiedział Pak.

– Nie, to taka nazwa. Musieliśmy znaleźć gniazdo, w którym zajączek schował dla nas prezenty. Tak naprawdę zajączka zastępowała moja babcia. Ale chowała bardzo dobrze. Czasem pół dnia spędzaliśmy na poszukiwaniach. Prezenty potrafiły być ukryte pod mchem albo w dziupli. Kiedyś mój brat znalazł prezent, który był przeznaczony dla mnie. I postanowił go sobie zatrzymać. Więc schował go, żeby potem po niego wrócić. Ale kiedy wrócił, prezentu już nigdzie nie było.

– I co? – przeraziła się Blue.

– Ja strasznie płakałam, że nie mogę znaleźć swojej paczki, więc babcia się zlitowała i zaprowadziła mnie do kryjówki. A ona była pusta. Wtedy mój brat się przyznał. Ale też zaczął płakać, bo zrozumiał, że jeśli schowek jest pusty, to i on nie dostanie mojego prezentu. Cała rodzina wyruszyła wtedy na poszukiwania.

– I co? – emocjonowała się Blue.

– I nic. Zajączka nigdzie nie było. Okazało się, że mój brat schował prezent w koszyku, który został załadowany na rower sąsiada. Ten sąsiad przyjechał tylko na chwilę z życzeniami i odjechał z koszem, który dała mu babcia, nie przypuszczając, że mój brat zdążył w nim coś ukryć. Kiedy sąsiad w domu rozpakował zawartość kosza, ucieszył się, że dostał upominek. Ale to była książka o Ronji, córce zbójnika, dla dzieci, więc się domyślił wszystkiego i odwiózł mi ją.

– Powinna była pani dostać także prezent brata – Blue upomniała się o sprawiedliwość.

– Wybaczyłam mu i poszliśmy jeść mazurki – powiedziała Pani.

– My też chodźmy na obiad – przypomniał sobie Pak. – Może będzie już jakieś faszerowane jajko.

Jeśli uważnie wysłuchałeś opowiadania, to z pewnością bez problemu odpowiesz na moje pytania ! 🙂

  • Na jakie święta oczekują dzieci w przedszkolu?
  • Jaką przygodę związaną z tymi świętami miała Pani?
  • O jakich zwyczajach wielkanocnych opowiadała Blue?
  • O jakich zwyczajach wielkanocnych opowiadał Jacek?

 

  1. „Kwoka i kurczątka” – zabawa ruchowa przy muzyce

Muzyka do zabawy à https://www.youtube.com/watch?v=1TIYHn-3-q0

Poproś rodzica lub rodzeństwo, aby uczestniczyli w tej zabawie. Rodzic to kwoka, dziecko to kurczak. Gdy gra muzyka, dziecko naśladuje sposób poruszania się kurcząt (spaceruje, podskakuje, macha skrzydełkami, grzebie pazurkami). Gdy muzyka milknie, zadaniem kurczaka jest schowanie się pod skrzydło kwoki. Zabawę powtarza się kilka razy.

 

  1. „Świąteczne kartki” – praca plastyczno-techniczna.

Zaprojektuj i wykonaj ekologiczną kartkę wielkanocną. Możesz do tego użyć: wytłaczanek po jajkach, rolek po papierze toaletowym, nasion, ziaren, patyczków, gazet, makaronów, kasz, ryżu, skrawków materiału itp.

Zostaw komentarz

Name*

Website

Komentarz

Zmiana wielkości tekstu
Kontrast

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.